Wprowadzenie przepisów o konfiskacie pojazdów w marcu 2024 roku wywołało w Polsce burzę, która trwa do dziś. Rok 2026 przynosi jednak kolejną, gruntowną przebudowę tych regulacji. Zmienione przepisy weszły w życie 29 stycznia 2026 roku i diametralnie zmieniają sytuację kierowców, którzy wsiadają za kółko „po kieliszku” – wskazuje adwokat Arkadiusz Szymański z kancelarii Zemła Szymański Adwokaci sp. j. – www.zemla-szymanski.pl
Od momentu wprowadzenia konfiskaty (przepadku pojazdu) w 2024 r., prawo było bezwzględne: przekroczenie 1,5 promila oznaczało niemal pewną utratę auta.
W 2026 roku przepisy stają się bardziej elastyczne dla sądów, ale wcale nie mniej dotkliwe dla portfeli kierowców. Jak było (2024–2025)?
Artykuł 178a § 5 k.k. w 2024 r. wskazywał Sąd orzeka przepadek, o którym mowa w art. 44b, w razie popełnienia przestępstwa określonego w § 1 lub 4, chyba że zawartość alkoholu w organizmie sprawcy przestępstwa określonego w § 1 była niższa niż 1,5 promila we krwi lub 0,75 mg/dm3 w wydychanym powietrzu albo nie prowadziła do takiego stężenia. Sąd może odstąpić od orzeczenia przepadku, jeżeli zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami.
Z kolei art. 44b § 2 k.k. w 2024 r. brzmiał Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa pojazd nie stanowił wyłącznej własności sprawcy albo po popełnieniu przestępstwa sprawca zbył, darował lub ukrył podlegający przepadkowi pojazd, orzeka się przepadek równowartości pojazdu. Za równowartość pojazdu uznaje się wartość pojazdu określoną w polisie ubezpieczeniowej na rok, w którym popełniono przestępstwo, a w razie braku polisy – średnią wartość rynkową pojazdu odpowiadającego, przy uwzględnieniu marki, modelu, roku produkcji, typu nadwozia, rodzaju napędu i silnika, pojemności lub mocy silnika oraz przybliżonego przebiegu, pojazdowi prowadzonemu przez sprawcę, ustaloną na podstawie dostępnych danych, bez powoływania w tym celu biegłego.
Z powyższego wynika, że Sąd był zobowiązany orzec przepadek auta przy stężeniu powyżej 1,5 promila, zaś jeśli auto nie należało do kierowcy (np. leasing, współwłasność), kierowca musiał zapłacić Skarbowi Państwa równowartość rynkową pojazdu.
Co zmienia się w 2026 roku? (Nowelizacja z 29 stycznia 2026 r.)
Najważniejszą zmianą jest rezygnacja z obowiązkowego przepadku równowartości pojazdu.
Uchylony został art. 178a § 5 k.k. oraz art. 44b § 2 k.k. Zamiast tego wprowadzono system nawiązek.
Dodany został przepis art. 44b § 6 k.k. w brzmieniu: W wypadku, o którym mowa w § 5 pkt 1, sąd orzeka, a w wypadku, o którym mowa w § 5 pkt 2 – może orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5000 do 500 000 złotych.
W świetle powyższego należy uznać, że sędziowie zdecydowanie odzyskali większą swobodę w ocenianiu sytuacji.
Jak nie stracić auta w 2026 r.?
Rewolucja w przepisach polega na tym, że prawo przestało być „tępym narzędziem”, a stało się bardziej precyzyjne. Choć groźba natychmiastowej utraty wartego fortunę auta w leasingu zmalała, to ryzyko zapłacenia kilkuset tysięcy złotych nawiązki jest realne i dotkliwe.
Pamiętaj, że granica przestępstwa to 0,5 promila. Powyżej tej wartości zaczyna się „gra o auto”.
Warto dodać, że przekonanie, że „auto na żonę” chroni przed stratą finansową, jest mitem. Choć sąd nie zabierze auta żony, nałoży na Ciebie nawiązkę, która może przewyższyć wartość pojazdu.
W 2026 r. technologia alkomatów osobistych jest na tyle zaawansowana, że być może to najtańsza „polisa ubezpieczeniowa” przeciwko konfiskacie.
Prawo w 2026 r. daje sędziom wybór, ale ich głównym celem pozostaje eliminacja nietrzeźwych kierowców z dróg poprzez dotkliwe kary finansowe.
Artykuł sponsorowany